Pięć rzeczy, których nie wiedzieliście o serialu „The Crown” Netfliksa

0
70
serial

„The Crown” jest jednym z klejnotów w (nomen omen) koronie serwisu Netflix. Serial, który obejrzał niemal co dziesiąty abonent Netfliksa regularnie zbiera nagrody i cieszy się uznaniem ze strony krytyków, zaś fani pokochali go za realistycznie przedstawienie kulis brytyjskiej monarchii. Warto więc, by poznali kilka interesujących faktów o swojej ulubionej serii.

5 rzeczy o „The Crown”

  1. Prawdziwie królewski budżet. Oglądając „The Crown” od razu przychodzi nam do głowy jedna myśl: „To nie był tani film”. I rzeczywiście – wg oceny BBC, budżet pierwszego sezonu to… 130 milionów dolarów. Dla porównania, najdroższy polski film w historii, „Quo Vadis”, kosztował 76 milionów złotych, był więc ponad 6 razy tańszy od historii życia Elżbiety II. W swoich analizach BBC idzie o krok dalej, zauważając że całościowe koszty brytyjskiej monarchii szacuje się na równowartość 300 milionów dolarów rocznie. Zatem dziesięć godzin serialu kosztowało niemalże tyle, co połowa rocznego budżetu rodziny królewskiej.
  2. Wydłużony Churchill. John Lithgow odgrywający rolę Churchilla jest znacznie wyższy niż odgrywana przez niego historyczna postać. Lithgow mierzy 1, 93 m, zaś sir Winston Churchill mógł pochwalić się wzrostem 1, 67 m. Autorzy serialu zadbali nawet o taki szczegół, „skalując” niektóre elementy scenografii. Przykładowo, serialowe drzwi siedziby rządu przy Downing Street są znacznie wyższe niż w rzeczywistości, by zachować odpowiednie proporcje odzwierciedlające różnice we wzroście Churchilla i Lithgowa.
  3. Odwiedź plan filmowy. Serialu oczywiście nie kręcono w pałacu Buckingham, ale na długą listę lokalizacji wpisały się autentyczne brytyjskie teatry, kościoły czy pałace. Zainteresowanie fanów okazało się tak duże, że należący do narodowej agencji turystycznej Wielkiej Brytanii serwis internetowy „Visit England” opracował mapę z listą lokalizacji, które służyły za plan filmowy. I tak, będąc w Londynie, a chcąc poczuć się jak gwiazdy serialu, musimy koniecznie odwiedzić Lyceum Theatre czy Old Royal Naval College. Położona na północ od Londynu rezydencja Knebworth House posłużyła jako plan filmowy nie tylko dla „The Crown”, ale i dla filmów „Jak zostać królem” oraz… „Batman”.
  4. Gorset i peruka. Claire Foy, czyli Królowa Elżbieta z pierwszego i drugiego sezonu, musiała nosić gorset w trakcie kręcenia pierwszych odcinków. Aktorka była świeżo po ciąży, nie było jej wiec łatwo czuć się komfortowo w specyficznych strojach z epoki. Z kolei Matt Smith, grający Księcia Filipa, jako brunet nie odzwierciedlałby idealnie swojej postaci – zdecydowano się więc na blond perukę. Smith w jednym z wywiadów stwierdził, iż tak on, jak i Foy obejrzeli wszelkie dostępne materiały wideo i audio z udziałem pary królewskiej z lat czterdziestych i pięćdziesiątych, by lepiej upodobnić się do swoich postaci.
  5. Nie spotka królowej. Twórca i pomysłodawca serialu, Peter Morgan, w wywiadzie dla Radio Times stwierdził, iż nie chciałby spotkać prawdziwej Królowej Elżbiety. „Spędziłem tak wiele czasu myśląc i pisząc o tej kobiecie, że byłoby to nienaturalne i mało komfortowe. Po prostu byłbym mocno zawstydzony” – powiedział Morgan.

Trzeci sezon „The Crown” dostępny jest od 17 listopada.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here